Skip to main content
← Magazyn Carseto
Profile kolekcjonerów

Pojechała po Hondę. W dniu urodzin wróciła CLK-iem

Magda (@celty) z Bielska-Białej i jej Mercedes CLK 200 Kompressor W208 - youngtimer z włoskim rodowodem, książką serwisową i celownikiem, bez którego auta by nie wzięła.

Autor: Marcin· 10 września 2026· 7 min czytania· Polska

Magda (@celty) pojechała z Bielska-Białej do Gdańska po Hondę Civic. Wróciła granatowym Mercedesem CLK 200 Kompressor W208. W dniu swoich urodzin.

Warunek postawiła pół żartem: jak Mercedes będzie miał celownik na masce, to go bierze. Miał.

CLK nie stoi pod kocem. Magda jeździ nim na co dzień i w trasy - ostatnio ponad 300 km. Auto przyjechało z Włoch, potem przez 16 lat miało w Polsce jednego właściciela, z zachowaną książką serwisową. Kolejne wpisy - serwis, faktury, rzeczy robione własnymi rękami - Magda dokłada sama, w swoim Garażu na Carseto.

Poniżej jej odpowiedzi, bez skracania.

1. Dlaczego to auto? Co Ciebie w CLK-u zachwyciło - model, rok, wersja silnika, kolor?

To trochę zabawna historia, bo… wcale nie szukałam Mercedesa. Od lat jestem wielką fanką Hondy, szczególnie Civic'a, i właśnie po Hondę pojechałam. Przejechaliśmy wtedy kawał trasy - z Bielska-Białej do Gdańska. Ostatecznie los miał jednak trochę inny plan… W dniu moich urodzin wróciłam do domu Mercedesem CLK W208.

Od zawsze bardzo podobały mi się klasyczne samochody, takie, które mają własny charakter i nie wyglądają jak kolejne auto z ulicy. CLK od razu miał w sobie coś, czego nie da się opisać samymi parametrami. Klasyczna linia coupe, charakterystyczne podwójne reflektory, wnętrze z drewnem i oczywiście celownik na masce. Pamiętam nawet, że żartowałam, że jeśli Mercedes będzie miał celownik, to go biorę, a jeśli nie, to nie. No i miał!

Mój egzemplarz to CLK 200 Kompressor W208 2.0 o mocy 192 KM. Z czasem coraz bardziej doceniam właśnie to, że jest to samochód z czasów, kiedy samochody miały jeszcze sporo własnego charakteru.

Celownik na masce granatowego CLK W208 na tle zachodzącego słońca. Fot. Magda (@celty)
Celownik na masce granatowego CLK W208 na tle zachodzącego słońca. Fot. Magda (@celty)

2. Jak trafił do Ciebie? Skąd kupiłaś, ile lat jest u Ciebie, czy znasz historię poprzednich właścicieli?

ZOBACZ GARAŻ

Historia tego CLK-a jest już zapisana

Serwis, faktury, zdjęcia i plany Magda trzyma w jednym miejscu, przy aucie.

Sam zakup był właściwie spontanicznym zwrotem akcji, o czym wspomniałam wcześniej.

Samochód oryginalnie pochodzi z Włoch, a od 16 lat był w rękach jednego właściciela w Polsce. Mam też zachowaną oryginalną książeczkę serwisową z wpisami i pieczątkami z przeglądów, więc jego historia nie jest dla mnie całkowitą zagadką. Do tego mam dokumentację związaną z późniejszym użytkowaniem samochodu, dzięki czemu mogę dość dobrze prześledzić, co się z nim działo.

Teraz sama dokładam kolejne wpisy do jego historii - zarówno jeśli chodzi o serwis, jak i rzeczy, które robię przy nim własnoręcznie. Zależy mi, żeby nie tylko dobrze wyglądał, ale przede wszystkim żeby był mechanicznie zadbanym i sprawnym samochodem.

Właśnie dlatego strona Carseto zwróciła moją uwagę. Oprócz zbierania faktur i notatek i chowaniu ich do schowka, mogę właśnie tutaj na bieżąco wpisywać przeprowadzone modyfikacje, serwisy i naprawy, kontrolować wydatki, zapisywać plany i dodawać nowe zdjęcia. Dzięki temu mogę w uporządkowany sposób budować historię samochodu i mieć wszystko w jednym miejscu. Myślę, że w przyszłości będzie to też idealne uzupełnienie typowego raportu dla przyszłego nabywcy, który będzie mógł zobaczyć nie tylko suche informacje o samochodzie, ale również to, jak był przeze mnie użytkowany i jak o niego dbałam.

Dla mnie samej będzie to natomiast trochę taka pamiątka. Kiedyś będę mogła wrócić do zdjęć i wpisów i powspominać wszystkie rzeczy, które robiłam przy tym samochodzie. Chociaż mam nadzieję, że nastąpi to dopiero za bardzo, bardzo długi czas, bo na razie zdecydowanie nie zamierzam się z nim rozstawać!

3. Codzienne użycie vs kolekcja - jeździsz nim regularnie, sezonowo, czy trzymasz jako "weekend car"?

Zdecydowanie nie jest to samochód, który stoi pod kocem i wyjeżdża z garażu tylko na zloty. Jeżdżę nim normalnie i zdarzają mu się zarówno krótkie przejazdy, jak i dłuższe trasy. Niedawno zrobiliśmy nim ponad 300 km podczas wyjazdu i zwiedzania.

Jednocześnie staram się o niego dbać tak, żeby z czasem rzeczywiście stał się zadbanym klasykiem. Chcę nim jeździć, ale jednocześnie zachować jego charakter i możliwie dobry stan.

Granatowy Mercedes CLK W208 ujęty z przodu, w tle jesienne drzewa o zachodzie słońca. Fot. Magda (@celty)
Granatowy Mercedes CLK W208 ujęty z przodu, w tle jesienne drzewa o zachodzie słońca. Fot. Magda (@celty)

4. Największe wyzwanie - co w utrzymaniu CLK-a okazało się najtrudniejsze?

Chyba najtrudniejsze jest połączenie wieku samochodu z tym, że chcę zrobić wszystko porządnie, a nie tylko "żeby jeździło". Przy takim aucie zawsze znajdzie się coś, co po latach wymaga uwagi.

Teraz skupiamy się przede wszystkim na doprowadzeniu samochodu mechanicznie do bardzo dobrego stanu. Zrobiliśmy już między innymi wymianę oleju i filtrów, elementy układu zapłonowego oraz wymianę przednich reflektorów i żarówek. Do tego dochodzą drobne rzeczy, które po prostu trzeba ogarnąć w 25-letnim samochodzie.

Jest też oczywiście kwestia lakieru i drobnych śladów korozji. Tutaj nie chcę robić nic na szybko - planuję dokładną korektę lakieru, usunięcie nalotów rdzy i porządną konserwację podwozia. Na pewno plusem jest to, że samochód pochodzi z Włoch, a w Polsce był cały czas garażowany i średnio rocznie przejeżdżał po tysiąc kilometrów, a co za tym idzie, stan blacharski jest zaskakująco dobry w porównaniu z innymi egzemplarzami.

5. Ulubiony detal - jeden element, który kochasz?

Bez zastanowienia: celownik.

To chyba najbardziej charakterystyczny element tego samochodu i właśnie z nim wiąże się moja historia zakupu. Poza nim bardzo podoba mi się cała klasyczna linia W208, ale celownik ma dla mnie już trochę wartość sentymentalną.

Lubię też wnętrze z drewnianymi elementami. Właśnie dlatego zamiast kupować kolejne używane listwy, które mogą być już zmęczone wiekiem, postanowiłam odnowić swoje. Zamówiłam odpowiedni fornir i chcę zrobić je sama. Będą wyglądały jak nowe, ale nadal będą miały swój oryginalny charakter.

6. Plany na przyszłość - co chcesz zrobić z autem w najbliższych 12 miesiącach?

Planów jest sporo, ale przede wszystkim chcę zrobić z niego po prostu bardzo zadbany egzemplarz.

Niedawno przyjechała już nowa kierownica - w stylu AMG, lekko spłaszczona i z wyprofilowanymi miejscami na kciuki. Zależało mi na tym, żeby była trochę mniejsza i wygodniejsza w codziennej jeździe. Możliwe, że w przyszłości pójdę też krok dalej i wymienię całe wnętrze na skórzane.

Poza tym czeka mnie dalszy serwis mechaniczny, hamulce, poprawki lakiernicze, korekta lakieru, usunięcie drobnych nalotów rdzy i konserwacja podwozia. Chcę też dopracować wnętrze - między innymi drewniane listwy, gałkę zmiany biegów i mieszek, które na ten moment czekają na chwilę wolnego czasu.

Niedawno zmieniłam również wszystkie żarówki we wnętrzu na ledy, razem z oświetleniem drzwi, bagażnika, schowka i tablicy rejestracyjnej. Niby drobiazg, ale wieczorem różnica jest ogromna.

No i oczywiście wydech - samochód dostał sportowy układ, robiony pod konkretny samochód. Brzmi świetnie, choć jeszcze szukam najlepszego rozwiązania, żeby zachować ten charakterystyczny dźwięk, ale ograniczyć buczenie podczas długiej jazdy autostradowej.

18-calowa felga Ronal Aero z oponą Goodyear Eagle F1 SuperSport na CLK W208. Fot. Magda (@celty)
18-calowa felga Ronal Aero z oponą Goodyear Eagle F1 SuperSport na CLK W208. Fot. Magda (@celty)

7. Porada dla kogoś, kto szuka CLK-a - na co patrzeć przy zakupie w Polsce / Europie?

MASZ KLASYKA?

Zapisz jego historię tak samo

Garaż jest darmowy. Dokumenty, serwis i wycena zostają przy aucie.

Przede wszystkim nie kupowałabym CLK-a tylko oczami.

Trzeba bardzo dokładnie sprawdzić blacharkę, podwozie i stan wszystkich elementów, które przez ponad 20 lat mogły już mieć za sobą różne naprawy. Warto dokładnie obejrzeć samochód od spodu i sprawdzić, czy korozja nie została po prostu zamaskowana.

Sprawdziłabym też historię serwisową, działanie całej elektryki, wnętrza i wyposażenia oraz oczywiście stan silnika, skrzyni i układu kierowniczego. Przy takim wieku samochodu drobne rzeczy zaczynają się sumować, dlatego lepiej kupić egzemplarz droższy, ale zadbany, niż bardzo tani samochód, który później pochłonie ogrom pieniędzy.

W szczególności warto zwrócić uwagę na wszystkie gumowe elementy, przewody i uszczelnienia - po ponad 20 latach wiele z nich może być już po prostu zmęczonych wiekiem. Warto też pamiętać o paliwie. W ostatnich latach na stacjach coraz częściej spotykamy benzynę E10, która zawiera do 10% etanolu. W przypadku starszego samochodu wolę dmuchać na zimne, dlatego mojego Mercedesa tankuję obecnie wyłącznie benzyną E5. Mniejsza zawartość etanolu jest dla mnie dodatkowym zabezpieczeniem starych przewodów, uszczelek i elementów układu paliwowego.

I chyba najważniejsze: trzeba kupować konkretny egzemplarz, a nie sam model. Ja sama nigdy wcześniej szczególnie nie interesowałam się Mercedesami, a już tym bardziej CLK-iem. Dzisiaj jednak wiem, że czasami najlepsze samochody trafiają do nas właśnie wtedy, kiedy wcale ich nie szukamy. :)

Magda nie robi z CLK-a auta na wystawę. Chce zadbanego, sprawnego Mercedesa, którym można jeździć bez obaw i który ma spisaną historię.

Masz swojego youngtimera albo klasyka? Załóż Garaż i prowadź jego historię tak samo. Za darmo, a wpisy zostają przy aucie.

Czytaj dalej: Cena to nie wartość · Polski rynek klasyków w 2026 · Import klasyka z Niemiec do Polski

Ten artykuł jest częścią magazynu Carseto - analizy rynku i historie ze świata europejskich klasyków.

Więcej z magazynu

TWÓJ GARAŻ

Dodaj swoje auta za darmo

Cyfrowy garaż - wartość, dokumenty i zdjęcia w jednym miejscu. Zacznij od jednego klasyka; karta nie jest wymagana.

Załóż darmowy Garaż